piątek, 30 lipca 2010

Łazienka

Tkaitka - witam! Ten zapinany sweterek robiłam dla siebie, ale Mamuśce się spodobał i lepiej na niej leżał niż na mnie, więc go dostała :)

Tereso - fajnie, że pocztówki się przydadzą :) A Chmielewską lubię...

Dziś specjalnie na życzenie Brahdelt - nasza mała łazienka w malutkim mieszkanku.
Szpecą ją trochę rury, ale do wszystkiego można się przyzwyczaić.




Remontował Teść, my tylko lataliśmy po sklepach, wybieraliśmy i kupowaliśmy; bardzo przyjemne to było :)




Tu wisi sobie koszyczek na zagubione skarpetki, bardzo się przydaje, w końcu pary się odnajdują.


Lampki - jak je zobaczyłam, to już innych nie chciałam.


Kafelki na ścianach też mają motyw kwiatków. Widać to trochę?



Wiem, że to śmiesznie zabrzmi, ale bardzo lubię naszą łazienkę. Zrobiliśmy ją po swojemu i zwyczajnie nam się podoba. Do tego, choć nie ma okna, nie ma w niej wilgoci, pranie szybko schnie, a zimą jest bardzo ciepła (dzięki rurom od cieplika).
I jako jedyne pomieszczenie w domu, w którym można się zamknąć i nie obawiać się, że ktoś z wrzaskiem wleci (mam na myśli dzieci), pełni często funkcję budki telefonicznej :)

Deklaracja: następny wpis już robótkowy będzie.

11 komentarzy:

  1. Śliczna łazieneczka! Jak tak pokazujesz fragmenciki swojego mieszkania to mi się bardzo klimatyczne wydaje. Dawaj więcej :D

    Ps. Nie wyjeżdżasz mam nadzieję nigdzie w najbliższym czasie?

    OdpowiedzUsuń
  2. nieee, a bo co? będziesz w okolicy? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękna! I chyba większa od mojej... *^v^* Jaki to genialny pomysł z tym koszyczkiem na zagubione skarpetki!
    I jeszcze dopytam, gdzie się kupuje takie szklane szafeczki z wieszaczkamipod spodem?

    OdpowiedzUsuń
  4. LauraaleśTytajemniczajest. Ale dzięki za uznanie :)
    A bo widzisz, ja klimatyczna jestem, to i mieszkanko takie mam ;)

    Dzięki, Joanno :) A półeczka - szafeczka z ikei jest!

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna łazienka! A te lampki w kwiaty - cudne. Uwielbiam takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aha, jak zwykle gapa, zapomniałam napisać, że pomysł z takimi zaokrąglonymi zdjęciami jest super. Zdradź, jak to się robi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Łazienka jest super! I ten delikatny motyw na kafelkach i lampce fajnie wygląda.
    A zdjęcia na pierwszy rzut przypominają statek międzyplanetarny. Super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Tereso, Zulko - dzięki! Na statku to chyba sterylnie muszą mieć, a moja łazienka taka nie jest ;)

    A do zaokraglonych zdjęć trzeba mieć obiektyw szerokokątny, tzw. "rybie oko". Tym sposobem cała łazienka zmieściła się w kadrze :)

    Zulko - dzięki za miłe słowa pod poprzednimi postami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy ta łazienka jest faktycznie taka wyokrąglona, czy mnie na oczy coś padło? Niby nie dziwota, ze padło, - dostałam właśnie skierowanie do okulisty :)))
    Ale jeśli faktycznie jest wyokrąglona, a nie za sprawą obiektywu czy innych czarów- marów - to podoba mi się jeszcze bardziej.Wprawdzie kolor nie należy do moich ulubionych, ale w końcu to nie maja łazienka.I tak jest piękna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Tkaika - miło mi, że łazienka się podoba :) To nie czary-mary, tylko obiektyw :) Twoje oczy też w porządku są (mam nadzieję, że okulista to potwierdzi); nie mieszkam jak hobbici w okrągłych chatkach, łazienka jest zupełnie prosta, no, na tyle, na ile prosto budowali w latach 50-tych ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń