poniedziałek, 9 września 2013

Poznań Główny


... bo Agata lubi Poznań, lubi dworce (oprócz tego w Katowicach przed remontem ;P ) i lubi pociągi,
więc kilka zdjęć z naszego dworca, cykniętych przy okazji.




 












i zajawka szydełkowej sukienki :)

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Sukienka z resztek


Strrrasznie irytują mnie resztki - zaczęte motki, kłębuszki z motków - które walają się w koszu na włóczki, zawsze uciekają z woreczków, plączą się i wiercą dziurę w głowie "wykorzystaj nas!".
Tym razem przerobiłam resztki bawełniane, pozostałości po innych projektach. Za mało było pojedynczych kolorów, żeby zrobić cały ciuch, więc wszytkie wrzuciłam w jeden :)


Kieckę robiłam pod koniec zeszłego lata. Jak skończyłam (nawet podszewkę uszyłam!), zrobiło się zimno i poszła na półkę.  Okazało się, że jest to moja ulubiona sukienka tego sezonu :)


Na zdjęciach jeszcze są ramiączka do poprawki - już skróciłam.


Sukienkę poszerzałam wzorem.
Z tyłu robi się "ogon" - na biuście przydałoby się więcej dzianiny wyrabianej rzędami skróconymi, ale w tych paskach nie chciało mi się kombinować.


Wykorzystałam sporą pulę resztek - trzy rodzaje czarnej bawełny, dwa oliwkowej i malinowa. Zadowolona jestem bardzo :)

w uszach kolczyki od BogaczKi :)


pozdrawiam i życzę dobrego tygodnia!

wtorek, 13 sierpnia 2013

Czarny top


Niby prosta rzecz, a wymęczyła mnie solidnie, ciągle prułam i się wkurzałam.
I tak mam "wąty" - dół mógłby być krótszy i szerszy, ale robiłam go trzy razy i już mam dość.


Na zdjęciach jestem "wymiętolona" słońcem i jeziorem, wybaczcie ;)

Włóczka to bawełna - cheope - z odzysku - sprułam inny letni top, który mi nie leżał ;)
Szydełkowe wstawki są zrobione z jakiejś nitki, raczej sztucznej (i błyszczącej). Na ramiączkach ta nitka robi co chce - z muszelek zrobiły się falbanki :) i może tak być :)


Bluzeczka dziergana od środka - z prowizorycznego łańcuszka nabrałam oczka i robiłam górę (też kilka razy, grrr), potem z drugiego łańcuszka zaczęłam dół. Następnie dorobiłam szydełkowe wstawki i połączyłam nimi górę z dołem.


Dół też wykończony szydełkiem:


Mimo tego, że marudzę, to noszę ten łaszek z upodobaniem :)

A tutaj kilka słów o tym, jak mnie zainspirował Tommy Lee Jones ;)

pozdrawiam!

wtorek, 30 lipca 2013

Luuuuzak


Miałam taki jeden szydełkowy sweterek, od lat wielu i tak się z nim bujałam: czasem go kochałam, ale na krótko, czasem wkurzał mnie bardzo. W końcu został spruty, a bawełniana włóczka (poczciwa Gloria) od razu wrzucona na druty 5mm.


I zrobiłam wielki sweter, których kiedyś dziergałam wiele. Jednak kiedyś powstawały w częściach i były zszywane, a ten jest raglanowy, od góry, bez szycia (ale ze szwem udawanym).


Jest duuuży, luuuźny i fajny ;)
"Wzorek" pochodzi z bardzo wiekowej Sandry; jest przestrzenny i efektowny.


Po pokazaniu luzaka na FB miałam pytania o ten ścieg - nie wiem, czy mogę go tu zamieścić? czy złamię prawa autorskie????


Zdjęcia pstrykaliśmy w obejściu pewnej miłej Pani w pewnym miasteczku, na samym początku wakacji, dokładnie miesiąc temu :)

dopisuję i opisuję (tak mniej - więcej...) ;)
na sweter nabrałam ok. 100 oczek i drutami 4mm przerobiłam 9 rzędów ściągacza 2/2.  Potem druty 5mm, podzieliłam robótkę na przód (36o), rękawy (po 16o) i tył (32o). Dalej raglanem dodawałam oczka, aż uznałam, że wystarczy ;) oddzieliłam korpus i rękawy i dziergałam dalej aż znów uznałam, że wystarczy ;) Przepraszam, że nie podaję książkowego opisu, ale ten sweterek to taki "wór" - żadnych dopasowań, taliowania tu nie ma.

Wzorek pochodzi z Sandry 11/2000 - tam jest podany na tradycyjne przerabianie w rzędach; ja przerabiałam w okrążeniach i wygląda to tak:
liczba oczek podzielna przez 2. 
1rz: *2o. prawe, 1 narzut*, powtarzać to, zakończyć 2o. prawe 
2rz: 1o. prawe, *zdjąć 1 o. prawe (nitka z tyłu), narzut i kolejne oczko przerobić na prawo (ale nie razem, tylko po kolei) i przeciągnąć przez nie zdjęte oczko* zakończyć 1o. prawe 
3rz: *1o. prawe, narzut, 1o. prawe* 
4rz: jak 2 rz, ale bez prawego oczka na początku.

Mam nadzieję, że się nie pomyliłam... w razie czego dajcie znać!

piątek, 19 lipca 2013

Kocyk

Helou ;)
w piątkowy wieczór uraczę Was kocykiem dla Dzidziusia.


Kocyk (67x97cm) powstał na drutach 5mm z dwóch motków dropsowego kidsilka. Wzór gwiazdkowy mam dzięki uprzejmości Dziergam Sobie :) ZAINETESOWANYCH WZOREM ZAPRASZAM DO ŹRÓDŁA, CZYLI TUTAJ :)




Bardzo efektowny wzorek, kocyk jest cudnie miękki i przytulny, Dzidziuś powinien być zadowolony ;)

przyjemnego "zapiątku"!

czwartek, 11 lipca 2013

Emilka w paski....



Cześć wszystkim!
Jakiś czas temu skończyłam dla siebie top, potem nastąpiły dwa tygodnie bez drutów w rękach (!!! dwa tygodnie!!!), a potem sprułam większość tego, co wykończyłam wcześniej. Taki lajf ;)

 Teraz do rzeczy:
 tytuł "Emilka w paski" już bywał. Dla siebie pasów raczej nie robię, więc jak mam ochotę na coś takiego, to wykorzystuję dzieci ;) Tym razem miałam wizję na coś ekstremalnie prostego w formie - same prostokąty ( a raczej walce, bo robiłam na około), żadnego dodawania/odejmowania oczek (tylko rękawy ciut zwęziłam). Taki wakacyjny luzak.


 Bawełna sunny cheval blanc, po 4 motki granatowej i białej, coś tam zostało. Druty 3 albo 3,5mm.



Bawełny różniły się: biała była bardziej sznurkowata, sprawiała wrażenie cieńszej, granatowa - delikatniejsza. Różnica bardzo mała, ale przy zmianie kolorów wyczuwalna.


"Obfocona" przed praniem - mam nadzieję, że po praniu biały pozostanie białym....


do zobaczenia!

czwartek, 27 czerwca 2013

Dla odmiany wnętrzarsko ;)

albo raczej - "zewnętrzarsko":
na DP blogu jest konkurs,  przystąpiłam, bo czemu nie ;) uwielbiam swój taras, choć cały czas się zmienia , rośliny rosną, "mebelki" się przestawiają, lampiony się pojawiają i znikają...
A ostatnimi ciepłymi wieczorami dzierganie odbywało się właśnie na tarasie, o, tak:


Zdjęcie takie sobie, bo komórkowe.
Robale latające skupiały się na atakowaniu żarówki, więc miałam spokój :)

W ogóle o różnych konkursach i prezentach to osobny wpis będzie miał miejsce, bo się tego dobra trochę uzbierało :)

Przyjemnego dnia!