czwartek, 2 maja 2013

Pelerynka komunijna



Dla tegorocznej "komunistki", mojej imienniczki, powstała pelerynka.

"Bazą wyjściową" była ta narzutka. Na życzenie Mamy komunistki drobny ażur miał być na całej długości, więc w sumie powstało coś innego :)

Lanagold fine (49% wełna, 51% akryl), 1 motek i trochę drugiego, druty: 3mm, 3,5mm, 4mm - dzięki zmianie drutów na coraz grubsze pelerynka rozszerza się ku dołowi.


W taki sam sposób "zrobiła się" jeszcze jedna pelerynka, mniejsza. W najszerszym miejscu, na dole, ma 86 cm, długość - 36 cm (dopisek: zblokowałam porządnie i obecnie ma 45cm).


Wszystkiego dobrego w maju! ;)

19 komentarzy:

  1. Podoba mi się pomysł na poszerzanie dzianiny przez używanie grubszych drutów. Bardzo eleganckie wdzianka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba jedyne wyjście, żeby coś poszerzyć bez widocznego dodawania oczek. Oryginalna pelerynka miała "części" (łatwiej ukryć dodane oczka), a Dziewczę, dla którego robiłam jest drobniutkie i Mama nie chciała tych "części", więc sposób z drutami jest idealny :)

      Usuń
  2. Przepiękne!!! Naprawdę dodadzą dziewczynom wdzięku :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Mam nadzieję, że się przyda, ale oczywiście komunistce życzę ślicznej, słonecznej pogody w tym dniu ;)

      Usuń
  3. Noooooooo elegancko wyszło :)
    Cieszę się, że choć w inspiracji mogłam pomóc :)
    Serdeczne pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzięki :) A wiesz, że pomogłaś nie tylko inspirując, ale także informacjami :) Jeszcze raz dziękuję! Buziaki!

      Usuń
  4. Super pelerynki - bardzo ładny wzór !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Nawet nie wiem, czy to jest dokładnie ten sam wzór, co w oryginale - schemat nie był dla mnie zbyt czytelny i rozpisałam po swojemu :p

      Usuń
  5. Obie pelerynki są śliczne, ta mniejsza do chrztu dla dziewczynki super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tak, do opcji "do chrztu" ta mała też pasuje; albo dla młodszej siostry komunistki może być.

      Usuń
    2. Faktycznie dzieci się tak upominają, że jak mój syn szedł do komunii w garniturku ekru, to musiałam uszyć siostrzenicy bufiastą sukienkę w tym samym kolorze.

      Usuń
  6. Bardzo ładna (przepraszam: ładne) pelerynki ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) bo to takie klony ;)

      Usuń
  7. fajne te klony :) przynajmniej jakąś odmianę wprowadzisz do grona tak samo ubranej "chmary komunistów" i patrząc za okno to pewnie się bardzo przyda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Mi osobiście bardziej podoba się tak samo ubrana chmara, niż każda kieca inna, do tego jak pomniejszony model ślubnej ;)

      Usuń
  8. jestem pod wrażeniem, śliczne są te pelerynki!
    pamiętam, że mój komunijny sweterek robiła na drutach moja ciocia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! A ja nic dzierganego nie miałam, za to moją sukienę (skromną, ze ślicznego materiału, jakby wyszywanego w kwiatki) szyła mi Babcia. Kiecka potem poszła do kuzyki na wieś i.. głupie wiejskie baby obgadały moją ciotkę (mamę kuzynki), że taką "biedną" sukienkę córce dała! Gnidy wstręte, no.

      Usuń