sobota, 19 czerwca 2010

Chusta z merino


Dziś dużo zdjęć, mało tekstu.

Merino jest cudne - w robocie, blokowaniu i noszeniu. Zdecydowanie chcę tego więcej! na jakiś sweterek... kiedyś sobie kupię....
Na razie mam chustę i się cieszę :)



Wzór, którym zaczęłam wkurzył mnie po jakimś czasie - dwustronny - i to liczenie mnie tak irytowało, więc dalej leciałam "jednostronnym bezliczeniowym". Nuda straszna, taka do myślenia o niebieskich migdałach...



















Zdjęć z "sesji" znów cała tona, chętnych zapraszam tutaj, jest więcej.
Miłej niedzieli!

13 komentarzy:

  1. Rzeczywiscie piekna ta chusta! Sesja fotograficzna jej sie nalezy, nie dziwie sie ilosci zdjec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki, Kasiu :) A jak tam Twoje abrazo???

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj piękne! Ide spojrzeć ktore to brałaś bo i kolor powalający ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękna i ten kolor,cudeńko

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna chusta, piękne zdjęcia... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaka elegantka! Szal zdecydowanie idealnie wieczorowy. ~^^~

    OdpowiedzUsuń
  7. Chusta naprawdę piękna - a ja mam sześć motków tego cuda, i marynuje się od grudnia w siatce, kusząc mole - nie mam pomysłu "swetrowego" na to!

    OdpowiedzUsuń
  8. Co to za impreza???
    Chusta śliczna

    OdpowiedzUsuń
  9. prześliczny szal w obłędnym kolorze!!!!
    i podziwiam samozaparcie, mnie dwustronne ażury pokonują zanim się za nie zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna chusta. I ma taki pyszny czekoladowy kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo Wam dziękuję :)

    Haha, samam miałam z siebie ubaw, jak paradowałam w tej "wieczorowej" kiecy po mieście, a zwłaszcza w tym miejscu, gdzie trzaskalismy foty :D
    Lacrimo - to żadna impreza, po prostu tak mi się zachciało :)

    Ola, Ty mnie o zawał przyprawisz - nie oddawaj tego molom!!!! Natchnienia życzę, bo wełenka wspaniała!

    effciu, ten wzór jeszcze mam zamiar wrzucić na druty, ale w okrążeniach - będzie łatwiej i mniej zawracania głowy z liczeniem :)

    Laura, Ty ten kolor miałaś opisany jako "głeboko nasycone bordo", a on mi jakoś pod fiolet podchodzi, taki bakłażanowy; im dalej byłam z robotą tym bardziej mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
  12. niestety poleglam przy skroconych rzedach, musze je rozpracowac, jak widac nie wystarczy robic zgodnie z instrukcja, bo co innego sie rozumie :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow , ale piekna chusta ja jeszcze nie doroslam do merino ale moze sie skusze bo Tobie pieknosci wyszly i kolorek piekny :)

    OdpowiedzUsuń