Niedawno tak samo wpis zatytułowała Theli.
Moja chusta, podobnie jak Theli, też dziergana była "w bok" i jest "kopniętym" trójkątem.
I również założyłam sobie, że zużyję całkowicie dwa motki włóczki, albo chociaż jeden do końca...
Motek kolorowy, dla mnie bardzo szczególny, farbowany przez Justynę - dostałam go w prezencie :)
Dodałam mu do kompanii jasnoszarą Angorę Ram. Wolę Angorę De Luxe YarnArtu, ale w pasmanterii najbliższejpodrodze nie było, a potrzebowałam na już - koniecznie chciałam zacząć dziergać przez wyjazdem sylwestrowym projekt nieskomplikowany, bez liczenia i ryzyka pomyłek, łatwy do produkcji w takich okolicznościach na przykład:
Wyszło mi wielkie bydlę, omotać się tym to jest niezła gimnastyka ;)
Srebrna niteczka z wełenki justysiowej świetnie komponuje się z szarością niteczki "kudłatej" i ogólnie jestem zadowolona :)
pozdrawiam cieplutko!!!















































