sobota, 25 sierpnia 2012

Woda w bajorze


Jest? Jest. Nawet kwiatki są, różowe. Ale chodzi o to, co na mnie.


Jak założyłam tę bluzkę pierwszy raz, Naczelny Krytyk spojrzał i orzekł: wyglądasz jak woda w bajorze.
:D
Niech będzie; jakoś nie mogę się przekonać do nadawania nazw (imion?) ciuchom, które dziergam, więc jak mąż rzuci czymś w stylu "ochłap jakiś...", tudzież bajorem, to łykam z rechotem ;)


Wzór to "zwyklak" Alejandry. Włóczka - turkusowa begonia, i niebieski bambus, druty 3mm.
Bluzeczka powstała w ciągu pierwszych dni meczów grupowych euro, ależ cudnie przy meczach się dziergało, aż mnie ręce bolały... 

Pozdrawiam cieplutko, lecę się pakować, bo jutro wybywam w okolice bajora - internetu tam mało, ale zieleni i ciszy duuuużo :)

46 komentarzy:

  1. Efektowny Zwyklak! Super kolory dla Ciebie. A skąd to bajoro, to pojęcia nie mam?
    Miłego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. za skojarzenia męża nie odpowiadam ;) kolor jest super, ale sama muszę mieć "dzień", żeby się w nim dobrze czuć ;)

      Usuń
  2. Będę polemizowała - obstawiam wodę w basenie krytym :-) Miłego wypoczynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, już jestem po ;) to by dopiero była nazwa dla bluzki: "woda w basenie krytym" :D

      Usuń
  3. To się już razem zgrywacie z Emilką - nie zdążyłam się wpisać pod sukienką - cudną, jak zwykle. Niebieskości lubię bardzo, musicie się razem ubrać i możecie spokojnie iść na lans :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój ślubny chyba wody w bajorze nie widział :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może miał na myśli jakieś chorwackie bajoro?? ;)

      Usuń
  5. Świetna bluzka! ale woda faktycznie jakaś bardziej egzotyczna niż bajorowata, świetny kolor :D i zazdroszczę urlopu, baw się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. króciutki to był wyjazd, ale dziękuję, było miło ;)

      Usuń
  6. hihi oryginalnie - woda w bajorze! ...i kto by pomyslal, ze tu o wydzierganej bluzeczce mowa...? ta woda ma bardzo swiezy kolor :)
    pozdrawiam -
    - Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mąż potrafi mnie rozśmieszyć i zaskoczyć skojarzeniem ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  7. Dla mnie to Lazurowe Wybrzeże! *^o^*
    Wspaniałego wypoczynku!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z dziećmi to nie wypoczynek ;) a na Lazurowym nie byłam, może kiedyś właśnie tam sobie wypocznę... ;)

      Usuń
  8. Bardzo urokliwa bluzeczka, też lubię takie rozcięcia, łezki na dekolcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi :) okazuje się, że ja też lubię, tylko jeden "róg" w tej bluzce ciągle mi się odgina...

      Usuń
  9. do bajora jej daleko...raczej jak krysztalowe zródło sie prezentuje...albo pogodne niebo...sliczna bluzeczka...bardzo ci w niej ladnie...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne błękitne bajoro - ja miałam kiedyś jajecznicę :) ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! też dobre! ja mam jeszcze "zgniłą" sukienkę ;)

      Usuń
  11. OOOO jak fajnie, byłam inspiracją :) Świetnie Ci w takich kolorach! Dekolt pierwsza klasa!
    Udanych wakacji Agata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już wtedy wiedziałam, że też taką (tzn. odwrotną kolorystycznie) sobie zrobię :) dzięki, że podałaś rozpiskę!!! :*

      Usuń
  12. Jeśli to bajoro to Morze Śródziemne, skłonna byłabym przystać na tę nazwę. Fajna, bardzo fajna bluzeczka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, co on miał na myśli... ;) dzięki!

      Usuń
  13. Piękny turkusik i fason bluzeczki kapitalny. Moim krytykiem naczelnym jest syn, który nazwał mój nowy, modny, wełniany płaszcyk obiektem muzealnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo faceci się znają inaczej ;) dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  14. Też nie zgadzam się na bajoro,to raczej egzotyczne morze,super bluzeczka,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiedział, co wiedział :-)))))
    Woda i owszem, ale jakie bajoro, hohoh... :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszyscy wiedzą,ze faceci się na kolorach nie znają....biedacy! Cudna bluzeczka! Pozdrawiam Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiadomo, że "brzoskwinia to owoc, nie kolor" ;) dzięki!

      Usuń
  17. Udanego wypoczynku - mój mąż też ma zwyczaj nadawania nazw moim ubraniom :))
    Chociaż w tym przypadku jakoś nijak nie umie sobie wyobrazić bajora z taką wodą :D
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to jestem ciekawa nazw Twojego męża :D

      Usuń
  18. świetna bluzeczka! ja na takie kolory bym się nie odważyła, ale Ty podobasz mi się w niej bardzo! niebieski bambus jest bardzo na miejscu fajnie podkreśla całość:) Udanego wypoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama muszę mieć nastrój, żeby się w to ubrać - wiadomo, najlepiej czuję się w czarnym ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  19. powiedziałabym, że "gupi ten Twój chłop", ale boję się, że mnie Ł. znielubi :)
    wyglądasz przepięknie! ja się domagam więcej Ciebie w niebieskościach. zwłaszcza teraz, kiedy tak ślicznie podkreślają opaleniznę...
    zwyklaka Ci zazdroszczę, ja już na ten sezon nie zdążę... a Twój bomba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, i jeszcze się obrazi i nas więcej nigdzie nie zawiezie ;)
      ten kolor jest świetny, taki bardzo letni, ale wiesz jaki ja najbardziej lubię ;)
      dzięki dzięki!

      Usuń
  20. Sweterek prosty, za to w pięknym kolorze. Niczego więcej mu nie potrzeba :). Wyglądasz w nim super!

    OdpowiedzUsuń
  21. dzięki! kolor jest super, taki akurat na lato, a lato się kończy i mam nadzieję, że za rok też będzie mi się podobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie wiem w jakim bajorze jest taka woda, ale jeśli to chciałabym, by takie były wszędzie :)
    Nie będę pisała jak wyglądasz... ja po prostu chcę tak jak TY:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia, gdzieś na pewno takie istnieje... kiedyś je znajdę i spędzę nad nim (a raczej na nim, z drinkiem w ręce) wakacje...
      no, pomarzyłam ;)

      miło mi bardzo, że dobrze wyglądam ;)

      buziaki!! :*

      Usuń