środa, 16 lutego 2011

Sweter z elementem


Zrobiłam sobie sweter.
Ale nowość :P


Kręcę się przed lustrem w nowym wytworze, widzę spojrzenie męża...
- Sweterek sobie zrobiłam...
- Taaa? no co ty...
Tym razem jeszcze padło: "taki.. ochłap jakiś..."


Niech mu będzie, że ochłap, ale jaki szlachetny!
Część czarna to kid mohair, przerabiany podwójną nitką; chciałam pojedynczą, ale prawie go nie było widać ;)
Część pstra, czyli element - to moje dzieciątko uprzędzione własnoręcznie, jeszcze na wrzecionku długopisowym, nitka pojedyncza, merynos z jedwabiem, tu o tym pisałam.
Całość na drutach 3mm.


Pomysł i wzór ażuru zaczerpnięty od Fanaberii, o, tutaj :)




Podoba mi się. Lubię go, miły z niego sweterek :)
  

54 komentarze:

  1. Ale paskud, nie zna się!
    Nie wierz mu za grosz - udziergałaś cudeńko!
    Zabierz do Lądka, plisss, daj pomacać i oczy nacieszyć... i przymierzyć:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Co mi zrobisz jak odgapię... no trochę odgapię?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ sprytny sweterk sobie wydziergałaś.

    OdpowiedzUsuń
  4. seksowny kusiciel, pokazuje tyle ile trzeba:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pomysłowy! *^v^* Podoba mi się kolor tych wstawek.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dorota - nikt nie jest idealny ;) ale potem grzecznie mnie ustawiał i tego ochłapa focił :D
    odgapiaj ile wlezie, ja też przecie spapugowałam!
    Mam zabrać? już widzę, jak w czerwcowym upale się męczysz w tej wełnie :D :D

    piaseiza - prawda, możliwości z noszeniem kołnierza jest sporo :)

    Kasia - a widzisz, tak na to nie spojrzałam ;)

    Joanno - pomysł Basi :) był nawet kid mohair dokładnie w kolorze tych niebieskości, ale zdecydowałam się na kontrast z ulubionym czarnym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba ten sweterek. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie świetny, a Pan mówi ochłap?
    Dobry pomysł na coś oryginalnego. Jak już zrzucę kilka kilogramów to też machnę sobie taki (podobny).

    OdpowiedzUsuń
  9. Bomba normalnie :) Fantastyczny pomysł, ... kobiecy wielce!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pomysłowy! Bardzo, bardzo, bardzo mi się podoba i już cichaczem wstawia, go do kolejki 'do zrobienia'.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczniutki ten "ochłap" ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Coś nie ten teges albo z gustem, albo z oczami Twojego męża...Sweterek jest absolutnie świetny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Fantastyczny!
    Jeszcze w temacie dziergania jestem 100 lat za Murzynami, bo tylko prawe/lewe znam, a wzorki mi się marzą okrótnie:) Tak sobie wymyśliłam czarno-biały wrabiany a la Coco Chanel, ale na razie dzielnie walczę z drugim rękawem czarnego Kocurka:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Agatko, niebanalny, uroczy :-) Pozdrawiam, Ela.

    OdpowiedzUsuń
  15. Życzę sobie, żeby moje ochłapy tak wyglądały! Pozdrowienie dla męża ;P

    OdpowiedzUsuń
  16. Łaał... jest zjawiskowy i wyglądasz w nim bosko! :)
    ps. Wróciłabyś do robienia chlebów, gdybyś miała sprawdzony zakwas?

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie się bardzo podoba, lubię takie połączenia wzorów i kolorów.
    no i wiesz - kusisz nim i tym swoim uroczym usmiechem. No ja jestem zniewolona, ale to chyba nie o mnie chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super pomysł, też zabieram się za ażury na powitanie wiosny, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. ludziska! bardzo Wam dziękuję za tyle komplementów sweterka :) cieszę się, że podzielacie moje zdanie, że jest fajny ;)
    Męża odpowiednio "pozdrowię" :P

    Kaja - jasne, że bym piekła, jak tylko by mi się chciało; nie jestem zbyt kuchenna, więc na razie chlebek olałam, ale przepis od Kankanki mam sprawdzony i wiem, że jak tylko mi się zachce, to mogę upiec :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale ciekawy sweterek! W życiu bym nie pomyślała, że takie połączenie może tak fajnie wyglądać. Dobrze, że inni mają więcej odwagi (czyt. fantazji) niż ja :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Agata - noż to jest cudne!!!
    Ale ja dalej nie pojmuję, to piękne u góry, to kawałek prosto robiony jak komin???

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale super pomysł. Wyszedł świetnie.pozdrawiam serdecznie iza

    OdpowiedzUsuń
  23. W Lądku masz wpierdziel. Jakoś się muszę odwdzięczyć za wpędzanie mnie w kompleksy :/

    OdpowiedzUsuń
  24. jest! mój wytęskniony!! ;)

    świetnie wyszedł, bardzo blisko tego com sobie wyobraziła. strasznie mi się podoba zwiewność tej "Twojej" części w połączeniu z gładką, stonowaną i (wizualnie przynajmniej) bardziej solidną czernią.
    i kształt fajny tego dekoltu

    ogólnie spisałaś się celująco

    OdpowiedzUsuń
  25. A niech mnie! A niech mnie...
    Laura ma rację :) Nie zabieraj tego sweterka do Lądka. Jego los jest zagrożony ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Baśka - nie szczuj!
    Ja go nie chapnę, ino lekutko obmacam, popatrzę (czytaj:sfocę po cichaczu:D)
    Bo mię jeszcze kid mohair Adriafilu w sweterku interesuje wielce.
    A Laura będzie bić, no wiesz!
    Zamiast o kompleksach chrzanić niech se dziergnie taki, a co:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Musiałabym miec odnóży (odręczy?) jak pająk! Kiedy mam se zrobić? Na niebieskich łąkach chyba :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Kankanka - prosto, wg opisu Basi, ALE oczywiście dodałam swoje 3 grosze - po skończeniu ażuru, gdzie zaczyna się już czarny podzieliłam standardowo robótkę (przód, rękawy, plecy) i jest kawałek dodawania oczek raglanem.

    Laura - ja to jako komlementa odebrała ;) Poza tym sama se daj wpierdziel, bo to Twoja zasługa i Fanaberii, że mam takie coś fajnego :D
    A kiedy Ty ostatnio drutem w ogóle machała, hę?

    scriptoria, hada, Iza - dzięki! :)

    Basia, noo, masz podobne przecież ;)

    Izuss - ciekwa jestem Twojej wizji :) dzięki za podpowiedź Luny, nigdzie jej nie ma i padło w końcu na kid m. i dobrze się stało :)

    Dorota - kid m. fajoski, lekki i miły :) z resztą zobaczysz :P

    OdpowiedzUsuń
  29. o przepraszam! skarpetki se zrobiłam. tempo piorunujące-całe dwa miesiące! zwykłe,ściągaczem,nie ma co pokazywać :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne połączenie po prostu kapitalne i jak Ci w nim ładnie:)

    OdpowiedzUsuń
  31. No taki sexy, że nie wiem, super hel.

    OdpowiedzUsuń
  32. No!
    Podobny to nie znaczy taki sam :)
    Poza tym, ta ażurowa góra ma piękny kolor, i ją chcę i już :)

    Dorotko,masz rację,nie będę straszyła :) Ja Was uczyć będę. I o wielbłądach, i o naciągach i o dobrych czesankach też :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Bo mezczyzni sie nie znaja!! :)
    To ja poprosze same take ochlapy w szafie !!!:)
    Sliczny!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. fantastycznieeeeeeeeeeee :D
    no i przypomniałaś mi o tym cudaku u fanaberii :) mam go w planach ale Twój pomysł jest cudowny i wyglądasz w nim prześlicznie, prześlicznie nic nie słodzę ;) mówię jak jest :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ale ekstra, ze Wam też się podoba ;)
    od czytania Waszych komentarzy uśmiech mi z gęby nie znika i więcej zmarszczek będę miała!

    Fanaberia - to se ufarbuj!!! :D
    o wielbłądach to ja chętnie posłucham, bo wczoraj wieczorem nie wytrzymałam i się wzięłam za tego Twojego...

    OdpowiedzUsuń
  36. Jest śliczny,jeden już od Ciebie odgapiłam i nie wiem co z tym zrobić?

    OdpowiedzUsuń
  37. Cdowny wyszedł:) No bo mężczyźni się nie znają. Pozdrawiam.
    P.S. Jak ja zazdroszczę Tobie tego kursu przędzenia.

    OdpowiedzUsuń
  38. A w ogóle Agata co Ty będziesz robić na kursie dla początkujących??? Jak Ty już przędziesz WIELBŁĄDY???
    No będziesz miała chyba indywidualny tok nauki - bo mnie i Wiolkę trzeba będzie nauczyć wszystkiego:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  39. ogrodniczko - ale fajnie! zara lete zobaczyć co wymodziłaś :) Jak masz ochotę, to odgapiaj ile chcesz! :)

    Małgosia - ale z reguły gada dobrze ;) kursu już się doczekać nie mogę!

    Dorota - z wielbłądem to ja na razie walczę, a nie przędę ;) mnie trzeba będzie nauczyć wszystkiego + naprostować krzywe ścieżki - czyli oduczyć błędów, a to będzie katorga dla P. Profesor ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. To ci element sweterkowy! Można się z takim zaprzyjaźnić :) Świetnie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  41. Witam,cudny ten"ochłap"jak marzenie,męska rzecz się nie znać na rzeczy.....Irys

    OdpowiedzUsuń
  42. Agato, nie wiem jak to sie stalo ale mi sie Twoj blog totalnie gdzies zgubil, zaplatal i tyle. Mam go wreszcie na pasku, bede sledzic i juz nie puszcze. Szczegolnie, ze chyba tez zaraz sobie wrzeciono kupie. A ten sweter bardzo mi sie podoba, nie wpadlabym, ze mozna tak. A recznie przedzone motki nie wystepuja zazwyczaj w ilosci hurtowej i czasem trzeba sie naglowic jak je wrobic i Tobie udalo sie super!

    OdpowiedzUsuń
  43. pierdruty - też się kochamy bardzo ;)

    Irys - dziękuję! a mężowi wspaniałomyślnie wybaczam ;)

    Pimposzko - to się cieszę bardzo i zapraszam :)
    wrzeciono to fantastyczna sprawa! przerabianie na drutach własnej wełny to ekstatyczne doświadczenie :)
    Masz rację z głowieniem się - myślałam, że tego merynosa zużyję całego, a została mi jeszcze pokaźna kula... coś się wymyśli ;)
    dziekuję za miłe słowa!

    OdpowiedzUsuń
  44. o jaki swietny ,polaczenie czerni z tymi niebieskozielonosciami jest fantastyczne i ten szalo kolnierzyk super taki bardzo kobiecy a wogole to na Tobie kazdy sweterek cudnie lezy i juz;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Miałaś wizję , niektórzy nazwą to pomysłem i zrealizowałaś to. Wyszło cudo, inne niż wszystkie ale przez to wyjątkowe i całe naj, naj, naj, . Jakby mężowi sie nie podobało to by nie robił zdjęć. Bo to jest cudo a Ty w nim UROCZA!!!. Niepowtarzalna!!!Radośna!! Mam jeszcze mówić?

    OdpowiedzUsuń
  46. Super, bardzo fajny pomysł. Ślicznie w nim wyglądasz

    OdpowiedzUsuń
  47. Gosia, Krysia, Eve-jank - bardzo Wam dziękuję :)

    Krysia - wiesz, mój mąż uwielbia fotografować brzydotę, ale tyczy się to architektury i krajobrazu przemysłowego, mam nadzieję że się do tych kategorii nie zaliczam ;)
    wpadaj i tak mi mów, a jak coś będzie źle, to też mów ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo efektowny sweterek zrobiłaś. No i satysfakcja, że część swetra z wełenki własnoręcznie uprzędzionej. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń