środa, 14 listopada 2012

Teraz wymyśliłam sobie tak:



Chodzi o pstrokatą wełnę mojej produkcji.
Sweter z "gorsetem".

Właściwie to był chyba pierwszy pomysł na tę wełnę. Jednak potem zmieniłam plany i co mi wyszło - dwa posty niżej widać - niezbyt udany fatałaszek.


Proponowana przez Was kamizelka była brana pod uwagę, jednak musiałam spróbować wcielić pierwotną ideę w życie, tym bardziej, że szczegóły mi się objawiły. Szczegóły takie jak: 
- wykorzystać aniluksowego "merinosa" (dawno temu sprułam inny sweter), 
- robić teraz od góry "metodą na ce", 
- koniecznie ze stójką, 
- "gorset" ukształtować rzędami skróconymi, żeby łączenie włóczek nie wypadało gdzieś na środku cyca.


I już. Noszę, jest miły, nie żre, nawet jak pod spodem nic nie ma, grzeje wełniście i nie pruję więcej, bo moja wełna już tego nie zniesie.


Czarną wełnę wzięłam podwójnie, całość robiona na drutach 3,5mm.  
"Metoda na ce" staje się chyba moją ulubioną metodą dziergania od góry :)




 papa!

29 komentarzy:

  1. Rewelacyjny pomysł :-)
    Idealnie do Ciebie pasuje.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. no to się napociłaś z tymi skróconymi rzędami, łączenie wyszło super, ja pewnie bym kombinowała w serek bo mam takie zboczenie ;)
    ale na Tobie leży świetnie ta wersja :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napociłam się z wymyśleniem jak to zrobić - niepotrzebnie, bo jak doszłam do odpowiedniego momentu, to się samo okazało co i jak ;)
      Jednak wolę, jak ciepłe rzeczy grzeją mnie wszędzie, duże dekolty zostawiam na lato :P

      Usuń
  3. Piękne Ci Ł. zdjęcia robi...
    Że sweter mi się podoba mówiłam Ci już "w oczy", ale powtórzę, bo warto - bardzo mi się podoba. I sama nie wiem co bardziej: samo połączenie kolorów (choć te rudo-brązy tak oczywiste z czernią nie są), gorset, ce-ramię czy stójka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo ja taka piękna jestem, że szok normalnie :P

      ce-ramię!!! ale genialne!!! :D

      też w sumie mi się podoba, choć dalej uważam, że te pasy mnie poszerzają :P no ale już ch... (ew. h..) z tym ;)

      Usuń
  4. Sweterek wygląda super.Metoda na ce jest bardzo fajna,też mam jeden na drutach,ale u mnie wyszło dość ciasno przy szyi,ale da sie nosić,pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)
      Pierwszy sweterek tą metodą też idealnie nie wyszedł - zupełnie zapomniałam o czymś takim jak podkrój pod szyją ;) ale teraz już wiem, że można dowolnie kombinować :)
      pozdrawiam!

      Usuń
  5. Ale Iza Ci spamuje fiu fiuuu :D Świetnie Ci to wyszło, całkiem niezły pomysł, warty zgapienia. Ja wpadłam w panikę, bo się okazuje, że novemberet tak niekoniecznie do komina mi pasuje i dziergam w pośpiechu nową czapę, na jutro :D Mądra jestem nie? Aaa- i pamiętam, że na tej kupce kilka postów temu było więcej rzeczy, niż pokazałaś do tej pory, więc się nie ociągaj, ok? Bo Cię zasypię coverami naszej "ulubionej" piosenki świątecznej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już ją ujarzmiłam ;)

      wydziergałaś????

      spoko, na tej kupce był jeszcze tylko jeden sweterek - taki "w kolorze dżinsowym" dokładnie jak mój szary, ale mniejszy, bo dla Córci :) się pojawi zaś kiedyś :P

      Usuń
    2. Wydziergałam, a co! Tylko zdjęć a czerepie brak jak zwykle :D

      Usuń
  6. Ależ to trzecie zdjęcie jest śliczne...

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo oryginalne i w tej oryginalności Ci do twarzy. I to na pewno była dobra decyzja o zmianie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi :) tamto było nienoszalne, a to choć pasy mnie poszerzają, noszalne jest :)

      Usuń
  8. Jesteś zadowolona z efektu, a to najwazniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zulka, ja (prawie) zawsze mam jakieś "ale", tu też, ale już dobra, nie będę marudzić, bo i tak nie mam ochoty tego pruć ;)

      Usuń
  9. Agata Ty to masz pomysły! Ja bym na to nie wpadła, wygląda całkiem interesująco :) Poza tym zazdraszczam Ci tej metody na ce bo moje próby skończyły się niepowodzeniem. Ciemnota jakaś jestem bo nijak nie umiem tego przeliczyć. Poza tym masz fajne zdjęcia, jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to zazdraszczasz? Ty się nie poddawaj! ta metoda jest OK, sama za dużo nie przeliczam, za to polecam myślenie odwrotne, czyli do góry nogami ;) - tzn. ile oczek/cm/ogólnie jakby wyglądał sweter robiony tradycyjnie od dołu z wszywanymi rękawami. To działa :)

      Usuń
  10. No trzeba wymyślać, kombinować, żeby nasza garderoba nie była nudna. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się :) tym razem tak wyszło z chęci wykorzystania swojej wełny ;)

      Usuń
  11. No i bardzo fajnie wyszło. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajne! I nie poszerzają Cię te pasy wcale, nie wkręcaj sobie :D. Trzymaj się swoich pomysłów, bo są świetne.

    Ten szary płaszczyko-sweter też jest super, podziwiałam, ale chyba nie skomentowałam, bo jestem opóźniona internetowo ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  13. Iza też twierdzi, że nie poszerzają, a widziała na własne oko; to chyba moje oko kłamie ;)
    Ależ mi miodu nalałaś dziś! bardzo dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajnie wyszedł sweter fantastyczne kolory i super pokazane :) ewa

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale super pomysł, zdolniacha z Ciebie kobieto :))

    OdpowiedzUsuń