czwartek, 22 listopada 2012

Dwa szale


Dziś będzie dużo zdjęć, trochę chwalipięctwa i informacja na końcu.


Szal pierwszy, szary (no bo wiadomo, szary jest git!).


Jest na motywach tej chusty, ale w życiu bym nie zwróciła na nią uwagi, gdyby nie chusta Dorothei, która stała się inspiracją. Porównując zdjęcia Doroty i oryginału - oryginał wypada blado :)


Jednak nie chciałam robić tradycyjnej, trójkątnej chusty i w końcu wymyśliłam, jak to ma wyglądać: rzędy skrócone!


Wyszło dokładnie tak jak chciałam :)
Włóczka - cashmira fine (100% wełna) - podwójna nitka, ponad dwa motki, druty 3,5mm



Teraz szal drugi:

czarny, bo wiadomo, że czarny jest jeszcze bardziej git ;)


Wesoła twórczość własna - ulubiony ażurek, szal przerabiany od boku do boku. W najszerszym miejscu ma 40 cm. długość - ok. 190 cm.

Włóczka to aniluxowy "merinos" - 100% wełna, jeden motek, druty 3,5mm.

to ten sam, CZARNY szal...

Lekki, elegancki szalik.

Full zdjęć jest, pochwaliłam się trochę jak to ładnie wychodzi mi to,co zaplanuję, to teraz informacja:
oba szale są na sprzedaż.

chętnych zapraszam "na maila"
wszystkich pozdrawiam!

35 komentarzy:

  1. Rewelacyjne :-)
    Wspaniałe szale :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. piekne..oba mi sie podobaja...pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) mi też oba, każdy ma inny charakter ;)

      Usuń
  3. sliczniutkie oba szale ten szary taki milusinski sie zdaje a drugi elegancik jak znalazl ,pozdrawiam serdecznie magnolia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pięknie dziękuję! tak, ten szary to raczej "ocieplacz", a czarny "ozdabiacz" ;)

      Usuń
  4. Piekne sa oba, a czern to rzeczywiscie ten najladniejszy odcien szarosci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marketingowo wpis bez zarzutu :))) Świetne są oba te szale. Bardzo mi się podobają, ten szary szczególnie. I oby się szybko sprzedały, trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marketingowo to ja dupa jestem i o tym wiem, ale co tam, spróbować można :P
      dzięki za uznanie :)

      Usuń
    2. To ja się ty tą..., z tym odwłokiem nie zgadzam, bo naprawdę idealnie to napisałaś z marketingowego punktu widzenia, a ja wiem, co mówię :)))

      Usuń
  6. Warto robić dobre zdjęcia:D:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota - dokładnie :) ja Ci baaaardzo dziękuję za te Twoje zdjęcia i za inspirację! pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Fantastyczne oba :) a że szare jest git, to nie musisz mnie przekonywać- właśnie skonczyłam szary komin i szarą czapę :))) ale ani jedno ani drugie nie dla mnie- muszę się poprawić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie mam zamiar zacząć kolejne szare... :P

      Usuń
  8. Przepiękne!
    Do tej części robionej rzędami skróconymi się dorabia tę ściągaczową (w szarym)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki!
      Tak, zaczynałam od środka, czyli na łańcuszek szydełkowy nabrałam oczka i robiłam francuzem rzędy skrócone, jak już miałam tego francuza ile chciałam, to zamknęłam tę część i wróciłam do łańcuszka: sprułam go nabierając oczka i jechałam "w dół" ściągaczem. Jakby co, proszę pytać ;)
      pozdrawiam!

      Usuń
  9. Agatko, pierwszy szal jest przepiękny, naprawdę dla mnie coś niespotykanego, innego niż standardowe szyjogrzeje czy chusty. Niestety nie mam funduszy, bo poważnie bym się zastanowiła, lecz czeka mnie dość poważny wydatek więc duszę grosze. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, bardzo mi miło! wiesz, o coś takiego niestandardowego mi chodziło, cieszę się, że mi wyszło ;) Jak znajdziesz czas, to sama sobie taki zrobisz!
      trzymam kciuki za plany i fundusze ;)

      Usuń
  10. Normalnie myślimy jednotorowo - właśnie robię chustę na motywach dwóch chust, w tym brzeg będzie właśnie z Mara Shawl! *^o^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to piona! ;)
      bardzo jestem ciekawa, co wymyśliłaś!!!

      Usuń
  11. Oba szale są śliczne,podobnie jak czapeczki dla dziewczyn z poprzedniego wpisu,pozdrawiam serdecznie,Dorota

    OdpowiedzUsuń
  12. Szare jest piękne :) Oba szale cudne,ale dla mnie ze wskazaniem na ten pierwszy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia, dzięki! mam ochotę powtórzyć ten szal z innych włóczek w różnych kolorach :P

      Usuń
  13. Słowo daję, odgapię :):) Świetne pomysły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a bardzo proszę :) w razie czego służę :)

      Usuń
  14. Te szale, to dowód na to, że szarość może się pięknie prezentować. Obydwa ładnie się układają, a ten z warkoczem, to wyższa szkoła jazdy na drutach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szary wcale nie musi być smutny :)
      dziękuję! ten "warkocz" to właściwie wzór ażurowy, nie ma tam typowego dla warkoczy przekładania oczek :)
      pozdrawiam!

      Usuń
  15. ...a ja tylko tyle: F A N T A S T Y C Z N E!

    OdpowiedzUsuń
  16. oba sa fajowe! Agata zaloz sobie "sklep" np na etsy i sprzedawaj w swiat jak reszta utalentowanych na potege :o)mysle, ze trudno sprzedac na blogu na ktory zaglada wiekszosc ktora robi na drutach, ale mam nadzieje, ze sie myle!!! buziaki serdeczne***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki!
      Kasia, pewnie masz rację ;) choć do założenia sklepiku na etsy jeszcze nie dojrzałam ;)

      Usuń
  17. Trudno mi powiedzieć który podoba mi się bardziej.
    Oba są piękne.
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń