wtorek, 28 lutego 2017

Trzecie wcielenie


Pierwsze to dość żartobliwe jak widać, choć w sumie...? niektóre wełny tak pięknie wyglądają zwinięte w pasma, że można by je tak nosić ;)
Ta ze zdjęcia to przeze mnie przędziona i farbowana, została wcielona w sweter, jako szal:


Pisałam o tym tutaj - klik. 
Nosiłam sweter, szalem się owijałam, ale... znudziło mi się ;)
Szal został spruty i pierwszego stycznia zaczęłam dziergać inne wykończenie góry. Idealny początek roku, zachwycona byłam tym, co powstawało :)

w kwestii kolorów odsyłam do pierwszego zdjęcia :)
 Potem sprułam większość swetra, żeby poprawić to i owo, czyli w sumie zrobiłam go jeszcze raz...
I otrzymałam kolejny ulubiony, z którego nie chce się wychodzić, głównie przez ten golfo-komin!
Cudowny twór ;) jest wielki, rewelacyjnie opatula szyję wcale nie podduszając, a w razie czego mogę naciągnąć na głowę jak kaptur. No i te kolory! trzy nitki, zmieniane co okrążenie (splot znaleziony w starej książce o dzierganiu)  bardzo dają po oczach :)



zdjęcia robione przy odczuwalnej minus ochnaście i silnym wietrze, brrr - wybrała się Agata zimą nad morze i wcale nie żałuje, bo było prześlicznie! może w marcu pokażę Wam kilka fotek z tego wypadu :)

do zobaczenia!

15 komentarzy:

  1. świetny pomysł, który bardzo do Ciebie pasuje;)i bardzo ładnie wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super pomysł - ta czerń jeszcze podbija energozę golfu, bardzo mi się podoba. Masz fajne pomysły na dzianiny, Agato.

    Pozdrawiam prawie wiosennie - silvarerum :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piękne dzięki za przemiłe słowa :)
      pozdrawiam!

      Usuń
  3. Fantastyczny, to jej najlepsze wcielenie :-) A mogłabyś wrzucić opis tego wzoru ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też tak myślę ;) dzięki!
      historia z wzorem jest taka, że dorwałam stare książki o dzierganiu będąc u znajomych na Sylwestra; sprułam to, co miałam na drutach i zaczęłam od nowa wg wzoru, który mi się spodobał. Jak sobie przypomnę, jak to się robi, to wrzucę ;) ale jakieś proste to było - same prawa i zdejmowane oczka :)

      Usuń
    2. Dzięki, spróbuję coś pokombinować :)

      Usuń
  4. przepiękne wcielenie! Pięknie wygląda ten golf! Energia od niego bije, a jednocześnie sprawia wrażenie takiego komfortu i przytulności. Bardzo fajnie dobrałaś kolory.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ pięknie mi napisałaś - dziękuję za te słowa!
      pozdrawiam!

      Usuń
  5. Baaaardzo fajny ten golfik !
    Tego mi trzeba.
    I też bardzo lubię odzysk. Raz, że ekonomiczny, dwa, ekologiczny i ...twórczy. ;-)
    Pozdrawiam serdecznie. W końcu wróciłaś na bloga. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję!
      bywam tu regularnie raz w miesiącu ;)

      Usuń
  6. fajny golfik, bardzo energetyczne kolory, w sam raz na obecną wietrzną i szarą pogodę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny komin, piękne, energetyczne kolory

    OdpowiedzUsuń