wtorek, 10 grudnia 2013

Różowe warkoczyki


Na modłę tego swetra dla Starszej zrobiłam podobny dla Młodszej.

Układ warkoczowo - paskowy ma bardzo podobny, chyba nawet na tę samą liczbę oczek.
Jest bawełniany, z dropsowego muskata (sprułam bluzkę, której nie nosiłam, uff, co za ulga, jak już w oczy nie kole!). Druty 3,5mm.
Z przodu jest plisa francuzem, robiona równocześnie z całością, i sweterek zapina się na guziczki (misie i truskawki):

Rękawy trochę za długie, żeby ciuch wystarczył dłużej, niż na jeden sezon...

do boju??


nagła i niespodziewana szczerba, zarobiona na skutek walnięcia szczęką w stół...
...i krasnoludkowy kapturek :)


pozdrawiam wtorkowo!

40 komentarzy:

  1. cudowny sweterek, podziwiam wszystkich potrafiących dziergać lub uszyć kaptur:-))
    modelka urocza, szczerba rewelacyjna:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Kaptur to prosta sprawa, w dzierganiu na pewno ;) - tutaj nabrałam oczka przy dekolcie i robiłam cały czas prosto, aż uznałam, że wystarczy i złożyłam robótkę na pół i złączyłam za pomocą trzeciego drutu ;) wystarczy spróbować! powodzenia :)

      Usuń
  2. Szczerba przeurocza! :-D
    Znam to uczucie jak się coś tak spruje bo przeszkadzało..miłe uczucie! A jeszcze fajniej jak taki sympatyczny kapturzasty wydziergałaś, ekstra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, tak , wielka ulga i brak poczucia straty włóczki ;)
      szczerby by nie było, gdyby nie wypadek, teraz już jest urocza, ale strachu się najadłam...

      Usuń
  3. Słodki wyszedł ten sweterek.Bardzo mi się podoba. Modelka mimo widocznego ubytku w uzębieniu rewelacyjnie się w sweterku prezentuje.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! pasuje jej ten sweterek, co mnie bardzo cieszy :)

      Usuń
  4. Sweterek jak widzę, świetnie wygląda też w różowej wersji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla takiego Krasnala - jak najbardziej tak :)

      Usuń
  5. Ślicznie blondyneczkom w takim jasnym różu, a Mamusia się nawarkoczykowała! :) Ja też czuję ulgę jak coś przerobię. Wolę to, niż zezować na nielubianą rzecz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie irytowała mnie tamta bluzka, a sweterek "bardzomisię", więc dobrze wyszło :) No i Młodej o wiele lepiej w takim kolorze, niż mnie!

      Usuń
  6. Widzę w tym dziele dużo pracy :) Efekt przeuroczy, a córa bez zęba na przedzie rozkochuje w sobie szczerością i pozytywną energią!
    Miłego wieczoru!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewo, ona tej energii ma aż za dużo, bo zęba sobie wybiła ;)
      dziękuję bardzo!

      Usuń
  7. Piękny kolor i super guziki! *^o^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na Młodą w tym sweterku też myślę, że to piękny kolor ;)
      Dawno temu kupiłam trzy misie i gdy chciałam dokupić, to już ich nie było, więc są truskawki.

      Usuń
  8. I to bardzo lubię, coś, co się nie sprawdza w jednym w kole w oczy, w czymś drugim po prostu ożywa.Różowe warkoczyki i szczerbata blondynka, to zestaw poprawiający humor nie tylko w zimowe dni. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))
      od razu powinnam była zrobić coś coś dla Dziecia ;)
      a jak śmiesznie mówi przez tą szczerbę! :D

      Usuń
  9. super plecionki ,warto bylo poddac destrukcji tego kolacego bo efekt w nowym wydaniu jest wspanialy ;)
    pozdrawiam serdecznie magnolia;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magnolio, dokładnie! dziękuję bardzo :)

      Usuń
  10. O jaki uroczy Różowy Kapturek ;)
    Sweterek pięknie ozdobiony warkoczami >Bardzo urocze wdzianko i ta włóczka fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! będzie jeszcze fajniej wyglądać po praniu, bo oczywiście na zdjęciach jest taki prosto z drutów :)

      Usuń
  11. I ja się zapewne specjalnie komentarzem nie wybiję, udzierg śliczny, ale ta szczerbka... U-RO-CZA! :) A te warkoczyki to mykasz z pomocą trzeciego drucika do warkoczy? ślicznie to rozplanowałaś, chylę czoła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, urocza, ale lepiej, kiedy zęby wypadają same z siebie, a nie są wybijane ;)
      Nie, nie używam do warkoczy żadnego drutu, ani prostego, ani tego wygiętego (tego to nawet nie mam); generalnie robię warkocze w powietrzu... Chyba, że włóczka nie współpracuje (oczka od razu spadają), lub plecionki są baaardzo grube, to wtedy sobie pomagam trzecim drutem, ale to jest rzadkość :)
      dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  12. Świetny sweterek, super wygląda:) A szczerbata modelka rewelacja!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny sweterek i fantastyczna modelka

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękny sweterek w idealnym kolorze dla dziewczynki. No i ta szczerba!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och tak, Dziecię aktualnie w "wieku różowym" ;) dziękuję!

      Usuń
  15. Wesołych świąt i worka prezentów pod choinką życzę:)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję pięknie! był worek, Gwiazdor zostawił wielki wór pod drzwiami i zwiał ;)

      Usuń
  16. piękny i kolor również:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) kolor na Dziecku również mnie się podoba ;)

      Usuń
  17. To ja dziś toast za ten ząbek wzniosę, by się szybko wykluł następny. Sweterek bardzo, bardzo!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..i żeby inne wypadały same z siebie, a nie za pomocą stołu ;)
      zdrówko! ;)

      Usuń
  18. Sweter wyszedł naprawdę super. Zazdroszczę umiejętności, pewnie długo się tego uczyłaś? Ja kiedyś próbowałam, ale mi nie wyszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję!
      pierwsze machnięcia drutami zaliczyłam w dzieciństwie, ale cały czas się czegoś nowego uczę ;)

      Usuń