piątek, 14 grudnia 2012

Zimowa chusta



Zamarzyły mi się zdjęcia z chustą w zimowym, śnieżnym krajobrazie, ale do tego trzeba stać, a zimą to tylko mogę chodzić, i to żwawo, a nie sterczeć.

więc zdjęcia domowe :)


Kiedyś E-wełenka pokazała chustę.
Nie dawała mi ta chusta spokoju. Ma piękny motyw ażurowy, jednak nie on siedział mi w głowie, tylko sposób dodawania oczek po zewnętrznych stronach środka i w ogóle - jak to zacząć, żeby garb nie wyszedł???


W końcu usiadłam i spróbowałam. "Użyłam" metody jak przy ginko - Intensywna pięknie ją wyłożyła -  zmieniłam tylko liczbę oczek, żeby brzeg składał się z czterech (2 francuzem, narzut, 2 razem), nie z dwóch, jak przy ginko. Tak jak sobie wymyśliłam  tak mi wyszło :)



Trochę ponad 100g Angory De Luxe, druty chyba 4mm - chusta jest puszysta (to jest idealne określenie).


 Ażur żaden konkretny, czyli z głowy, wykończenie również. Zaczynając ją w ogóle nie miałam pojęcia, co na dole wymyślę. Wyszło jak wyszło ;)


I abstrakcja na koniec ;)


Dobrego zimowego łikendu!

49 komentarzy:

  1. Wyszło jak wyszło...? No pięknie wyszło! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) jak zwykle - doczepiłabym się do jednego szczegółu, ale już nie będę marudzić, bo cel główny osiągnęłam :)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie wyszło :) Jutro ma być cieplej, zanim śnieg stopnieje, to biegnij focić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yyyy, cieplej to tak ok. +15 liczę ;)
      dzięki!

      Usuń
  3. No pięknie! Mi też się ten wzór spodobał jak go Karina pokazała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kusi mnie, żeby z tego zdjęcia u Kariny odgapić i zrobić ten ażur, ale w sumie pytam sama siebie: po co mi to? może kiedyś ;)
      dzięki!

      Usuń
  4. Super wyszło! Wyjdź chociaż przed budynek, niech dzieci ulepią bałwana i zrób szybkie zdjęcia w zimowym towarzystwie. *^o^*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale ten śnieg za cholerę nie chce się lepić!!! łażą za mną te zdjęcia, może się przełamię... Dziękuję za pochwałę!

      Usuń
  5. No wiesz, tak sobie piszesz na luzaku. Zaczęłam, nie wiedziałam jak wyjdzie, ażur z głowy... Nieźle!

    Wyszło ekstraśnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ;) Bo wiesz, tak do tego podeszłam - na luzie; najbardziej mi zależało na tym rozpoczęciu robótki, a potem dalej, to na serio nie miałam jakiegoś pomysłu...

      Usuń
  6. I wyszło rewelacyjnie!
    Też nie mogę wystać na mrozie i tylko targam ze sobą aparat w tą i z powrotem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! to ja nawet aparatu nie targam, żeby ładną zimę obfocić, boję się, że oko do wizjera mi przymarznie :P

      Usuń
  7. Phi ażur z głowy!? drobnostka ;) jaaakkkaaa....
    takie tutaj kombinacje a Ty tak frywolnie... no wiesz, o kompleksy przyprawiasz
    Efekt jest super, bardzo mi się podoba i wygląda iscie mroźno, może zlałaby w śnieżnej scenerii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ażur - no, prosty taki, serio! na pewno się z takim lub podobnym zetknęłaś. A wszelkiego rodzaju myślenie koncepcyjne to ja gdzieś w drodze uskuteczniam - między domem a sklepem, szkołą a przedszkolem... a potem już tylko druty w dłoń! a czego nie wymyśliłam chodząc - improwizuję dziergając ;)

      Usuń
  8. Łoł! Ja radziłabym Ci szybko opatentować wzór,bo śliczny! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, sporządzenie logicznego opisu zdecydowanie wykracza poza moje umiejętności...
      Poza tym wszystko widać na zdjęciach :)

      Usuń
  9. Że niby to taki sobie spontan? Matko jedyna, idę w kąt popłakać :(
    Bardzo mi się taka "faroejska" konstrukcja podoba. Też kiedyś pomyślałam, żeby powybierać jakieś ażury i zrobić własną wersję, ale poczekałam aż mi przejdzie i nigdy jakoś się nie zabrałam do roboty.
    No ale żeby tak na bieżąco kombinować to dla mnie jest wprost niepojęte o.O
    Piękna wyszła! Opatentuj ją - słusznie Viola prawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spontan jak spontan, najpierw kilka kilometrów przeszłam, zanim się do niej zabrałam (najlepiej mi się myśli "w drodze", chodząc). Zaczynając nie wiedziałam, co mi wyjdzie, więc nie chciałam skomplikowanych motywów no i nie miałam gotowego pomysłu na całość... więc trochę spontanu musiało być ;)
      nie płacz, masz piękne wełny, zrób swoją, jedyną i niepowtarzalną chustę!!!

      Usuń
    2. Ha, ja też lubię na chodząco obmyślać :) I w podróży... wtedy rysuję palcem wzory na dżinsach, ale później i tak wszystko zapominam. Muszę notesik zawsze mieć przy sobie.
      A mojej przędzy jakoś mi szkoda przerabiać, wolę regularnie wysypywać moje skarby na łóżko i oglądać... Taka motkowa fetyszystka ze mnie ;)

      Usuń
  10. Oj ja też jak coś zobaczę i mi się spodoba to tak długo kombinuję aż, mam :D
    Muszę przyznać, że wzbudziłaś mój podziw bo projekt zrobienia takiej chusty to jednak wyzwanie - chociaż z Twojego opisu wynika inaczej - ot skromność artysty :))
    Chusta piękna a puszysta angora bardzo kojąco działa na moją wyobraźnie z powodu pory roku.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karina, ja nie mam pojęcia, jak się taką chustę fachowo robi! to jest mój totalny "fristajl" ;) i cieszę się z efektu, bo mnie zadowolił :)
      Bardzo dziękuję za komplement :) I masz rację - ta puszysta włóczka, do tego w tym kolorze bardzo pasuje do zimy :)
      pozdrawiam i dziękuję za inspirację!

      Usuń
  11. Bardzosz mi sie ta chusta podoba ;) a jak jest jeszcze dodatkowo szara to już tym bardziej :)też mam podobną włóczkę na drutach i dziergam z niej Echo i powiem Ci, że całkiem nieźle się wzór prezentuje. Pozdrowienia od Klusełki, która mi tu pacza w komputer :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo wiadomo, że szary ostatnio królem jest ;)
      Klusełkę miziam za uszkiem i dziękuję za pozdrowienia!

      Usuń
  12. Rewelacja i ażur z głowy, no no:)
    To ja poproszę o ten ażur "Twój ulubiony" z szalika czarnego, co go na sprzedaż wystawiłaś. Strasznie mi taki potrzebny, ażur oczywiście, nie szalik:)
    pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      "mój ulubiony" jest bardzo prosty i wygląda tak:
      1rz: 2 lewe, 3 prawe, narzut, 4 prawe, 2 razem na prawo, 2 lewe
      3rz: 2 lewe, 2 prawe, narzut, 4 prawe, 2 razem, 1 prawe, 2 lewe
      5rz: 2 lewe, 1 prawe, narzut, 4 prawe, 2 razem, 2 prawe, 2 lewe
      7rz: 2 lewe, narzut, 4 prawe, 2 razem, 3 prawe, 2 lewe
      Wszystkie parzyste rzędy przerabiamy jak oczka schodzą z drutu.
      Chciałam to pokazać na schemacie, ale program do robienia schematów mi nie działa :(
      Jest to fragment wzoru - właśnie z czarnego szala; za "2 lewe" można zrobić lustrzane odbicie i wtedy wychodzi jak na plecach w ty sweterku: http://szydlozworka.blogspot.com/2012/07/taki-sobie-szary-sweterek.html

      Usuń
    2. pomyliłam się!!! w miejscu, gdzie jest "narzut" powinno być "2 razem", a tam, gdzie jest "2 razem" powinien być "narzut". Właśnie sama na szybko chciałam skorzystać z własnej rozpiski i odkryłam ten feler. Przepraszam!

      Usuń
  13. Piękna chusta, jedyna w swoim rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  14. bajecznie a nie zimowo - powiedziałabym :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak jest śnieg na dworze, to jest bajecznie ;)

      Usuń
  15. chusta śliczna :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Co tu dużo dodawać, to tego co dziewczyny już napisały!!
    Piękna. Szlaczek na środku bardzo bardzo.
    Gratuluję! satysfakcja i duma może Cię rozpierać!
    Wygląda na bardzo przemyślaną. Spisz ten wzór czym prędzej!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie no, spisywanie wzoru to jest jakaś męka...
      Jak to miło, że wygląda na przemyślaną :D dzięki!
      Jasne, że jestem dumna, bo udało mi się osiągnąć cel ;)

      Usuń
  17. fajna chusta ;) podziwiam za projekt!

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawsze myślę, że taką chustę chciałabym mieć, a jakoś zabrać się nie mogę, a później patrzę i zazdroszczę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cóż poradzić... trzeba się jednak zabrać i mieć ;)
      A ta urodziła się bardziej z ciekawości robienia, niż chęci posiadania...
      pozdrawiam!

      Usuń
  19. Zimowa, ale pięknie zwiewna. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ło matulu... samo wzięło i wyszło. Tak z głowy. Piknie wyszło.
    U mnie jak nie ma kartki ze schematem to nijak wyjść nie chce. A o piknie to można zapomnieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)
      no tak samo to nieee, zdjęcie podpowiedziało i główka popracowała ;)
      pozdrawiam!

      Usuń