poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Dywan drugi


Inspiracją do zrobienia tego dywanu było zdjęcie, takie, o:


Zdjęcie to i jeszcze inne w podobnym klimacie, wisi u mnie w pokoju, i tak mnie jakoś tchnęło... Wiecie jak to bywa z "objawieniami" dziewiarskimi: coś się pałęta po głowie, rozmazane i mgliste, ale od razu wiadomo, że bez wielkiego wysiłku właścicielki mózgu, samo z siebie nabierze ostrości.
No i nabiera, i już tylko wystarczy zmaterializować wizje.

Swobodna interpretacja kolorystyczna powyższej foty, w sznurkach wygląda tak:


Oraz dywan, robiony szydłem 12mm:





Jest gruby, "mięsisty" (nie lubię tego słowa, ale dobrze oddaje naturę dywanu), cholernie ciężki, śliczny i bardzo pasuje mi do pokoju ;)


Do kompletu, z rozpędu, zrobiłam jeszcze pufcię:




pozdrawiam Was wiosennie!
do zobaczenia!

41 komentarzy:

  1. Super :) a skąd się bierze takie sznury?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Z internetu ;) stacjonarne pasmanterie też mają, ale jest drożej.

      Usuń
    2. A mają jakąś konkretną nazwę? Bobbiny moherowe to chyba nie są.

      Usuń
    3. bobbiny to i cięta dzianina i sznurki :)
      http://bobbiny.pl/pl/4-bobbiny-sznurki
      ale są takie sznury i innych firm

      Usuń
    4. Gosia, to jest po prostu "sznurek bawełniany". Kupowałam internetowo w sklepie Mila Druciarnia. Kojarzę, że mohery też mają jakieś sznurki ;)

      Usuń
    5. Aaa, myślałam, że to jakieś specjalne, bardziej miękkie czy cuś.
      I czemuż ja je zobaczyłam, no czemuż?

      Usuń
  2. Świetny dywan:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. boska pufa, a dywan szok, ile metrów sznurka zużyłaś ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo!
      Na dywan i pufę razem ponad 2 km :)

      Usuń
  4. pięknie skompletowane:) a puf - mistrzostwo świata:) równie mocno jak efekt końcowy podziwiam mozół pracy...
    pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      Prawda, roboty przy dywanie zafundowałam sobie mnóstwo ;) wybrałam wybitnie pracochłonny ścieg, ale z efektu jestem bardzo zadowolona! ;)

      Usuń
  5. chcę się po tym dywanie turlać! drżyj!
    ;)

    genialny jest i strasznie pasuje tam gdzie leży, choć nie mam pojęcia, który to kąt którego pokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jak to, przecież to oczywiste, gdzie leży :P

      (rety, chyba na serio dawno się nie widziałyśmy....)
      poturlasz się, ale jutro (?) miasto!

      Usuń
  6. Moje kolory :-) Przepiękny komplet, ale dywan zupełnie powala. Nie mogę jakoś wykoncypować co to za ścieg, w każdym razie wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie wiem, jak się taki ścieg nazywa; w ogóle nazewnictwo szydełkowe jest mi mało znane. W jedną stronę robiłam oczka ścisłe ( bądź półslupki) a w drugą to samo ale z nawinięciem, przy czym wkłuwałam się w nitkę poprzeczną oczka z poprzedniego rzędu ("łańcuszek" z oczek po prawej stronie zostawał "na wierzchu"). Przyznaję, że sposób przerabiania tych powrotnych rzędów jest dla mnie hitem - wychodzi wtedy taki "trójwymiarowy" łańcuszek :)
      Bardzo dziękuję za miłe słowa! :)

      Usuń
  7. Przepiękny! Zbieram się do zrobienia dywanu od ok. pół roku i zebrać się nie mogę, bo wiem ile to pracy. Podziwiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jaka satysfakcja! :D
      Dzięki!
      Pozdrawiam!

      Usuń
  8. I pufa i dywan bardzo przypominają kolorystycznie widok ze zdjęcia. Są świetne i wspaniale pasują do pomieszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że jeszcze ktoś oprócz mnie to widzi ;)
      Dziękuję pięknie!!! :)

      Usuń
  9. Rewelacja! Zachwycający komplet☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pod wrażeniem, zdjęcia jak z dobrego pisma wnętrzarskiego. Kolory - ach! No też by mi pasowały...
    Trochę będę ciekawska - co jest w środku tej pufy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, jak mi miło! Dziękuję :)
      Pufa jest wypełniona granulatem do puf, upchniętym w materiałowej poszewce :)

      Usuń
  11. Bardzo fajny dywan a pufa rewelacja :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) pozdrawiam!

      Usuń
  12. Ależ Ty masz cierpliwość - wyszydełkowanie takiego dywanu to ogrom pracy. Pięknie zgrałaś kolory, całość się fantastycznie zgrała.

    Pozdrawiam - silvarerum

    PS. Latem spotkamy się w Szwecji ;-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Racja, pracy przy tym było mnóstwo, ale jaka satysfakcja! :)
      Mam nadzieję, że E. pojedzie :)

      Usuń
  13. Super to wygląda. Świetnie dobrałaś kolorki.
    Taką, podobną pufę miałam kiedyś córci wydziergać; ostatnio jakoś się nie upomina; widocznie nie było pilne :D :D
    Pozdrawiam wiosennie
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) zdjęcie dobrało kolory ;)
      Pewnie już inne projekty szykuje ;)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. cóż powiedzieć? piękne zdjęcie i fantastyczna realizacja tematu kolorów, mam na myśli zarówno dywan jak i pufę. pięknie u Ciebie! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak już moje zwierzaki z tego padołu pójdą to sobie teź taki zrobię :)

    OdpowiedzUsuń